Mój mąż pije


Twój mąż zaczął pić, gdyż pojawił się problem, na który nie znalazł rozwiązania. Dla mężczyzny to upokarzające. Może był to wstyd, że za mało zarabia i nie jest w stanie zapewnić rodzinie tego, co trzeba? Może czuł się poniżany w domu, lub pracy? A może miał wielkie ambicje robienia rzeczy wielkich, a życie dusiło go szarą codziennością? Poddał się chłop…
Mój mąż pije | Pixabay.com
“Mój mąż pije. Żyję w nieustannym strachu. Boję się, że nie wróci do domu. Gdy wróci, boję się jeszcze bardziej bo jest pijany. Próbowałam mu pomóc. Błagałam, groziłam, że odejdę, ale to nic nie daje. Gdy wytrzeźwieje, obiecuje poprawę, a po kilku dniach znowu to samo... Próbowałam chować mu alkohol, ale wtedy dostaje jeszcze większego szału i zaczyna wyżywać się na dzieciach. Ten krzyż jest już nie do uniesienia!“

Masz wrażenie, że te słowa ktoś wyjął z twoich ust? W takim razie artykuł ten jest dla ciebie! Niech będzie on okazją do spojrzenia przez chwilę na siebie, a nie na męża.

Zapytaj kogokolwiek, kto żyje z alkoholikiem, a każdy ci powie, że zrobił absolutnie wszystko, aby mu pomóc. Niestety, prawda jest taka, że ani ty, ani twoje dzieci nie możecie sprawić, aby twój mąż przestał pić. Nikt nie jest w stanie kontrolować zachowania, które jest poza kontrolą samego pijącego. Nawet osoby, które na co dzień z nim żyją. Jedyne, co możesz zmienić, to siebie samą. 
Jeśli jesteś już osobą współuzależnioną, powinnaś na te słowa poczuć lekki gniew: “To ja mam się zmieniać?! Czy to ja piję? Ja niszczę rodzinę i robię wstyd na całą okolicę? Przecież, gdyby nie ja, to dzieci już dawno nie miałyby, co jeść!” Jeśli tak myślisz, to sytuacja jest naprawdę poważna. Najprawdopodobniej, gdyby nie ty, twój mąż, być może, już dawno przestał by pić. Zdenerwowałem cię? Nie poddawaj się. Czytaj dalej.

Twój mąż zaczął pić, gdyż pojawił się problem, na który nie znalazł rozwiązania. Dla mężczyzny to upokarzające. Może był to wstyd, że za mało zarabia i nie jest w stanie zapewnić rodzinie tego, co trzeba? Może czuł się poniżany w domu, lub pracy? A może miał wielkie ambicje robienia rzeczy wielkich, a życie dusiło go szarą codziennością? Poddał się chłop… Życie pokonanego, to nieustanna świadomość, że zawiódł, nie dał rady i nie da się już tego cofnąć. Po pewnym czasie staje się to tak męczące, że aby normalnie funkcjonować, musi na chwilę zapomnieć, złapać oddech. Najmniej rzucającym się w oczy, zazwyczaj, okazuje się alkohol. Jeśli raz pomógł, następnym razem łatwiej będzie po niego sięgnąć. Powodów niestety też będzie coraz więcej...

Sytuacja twojego męża polega na tym, że nie rozwiązuje on problemów, tylko przed nimi ucieka. Im więcej ucieka, tym mniej odporny staje się na kolejne. W większości przypadków ucieczka trwa, dopóki korzyści z niej są większe, niż jej konsekwencje. Im prędzej to zrozumiesz, tym prędzej odkryjesz, jak możesz naprawdę pomóc swojemu mężowi. Niestety, w pojedynkę z butelką nie wygrasz. Pomocą okaże się grupa kobiet, które przeżywają to samo. Zapewne kolejny raz powiem coś, przed czym się buntujesz, ale bez spotkań w grupie Al Anon się nie obejdzie... Żyjesz w trudnej sytuacji, którą jesteś przesiąknięta. Nie jesteś na tyle obiektywna, aby prawidłowo ocenić męża i swoją postawę względem niego. Oto przykładowa sytuacja, w której, być może odnajdziesz siebie?

  • Starasz się być dobrą matką. Pomimo zamieszania, jakie wprowadza pijący mąż, dbasz, aby dzieci jak najmniej to odczuły. Po awanturze szybko sprzątasz potłuczony talerz, a jeśli zwymiotował, nie chcesz, aby musiały na to patrzeć. Gdy dowiesz się, że pijany zasnął pod sklepem, starasz się jak najszybciej ściągnąć go do domu i kładziesz do łóżka.
Spotkania w grupie dadzą ci odwagę spojrzeć na swoje życie od drugiej strony. Ile z tej “troski o męża”, to tak naprawdę wstyd przed tym, co powiedzą ludzie? Broniąc się przed złą opinią otoczenia, jednocześnie stwarzasz mężowi idealne warunki do dalszego picia. Sprzątając nie dajesz mu okazji, aby na trzeźwo zobaczył skutki swego pijaństwa. Pozwól mu obudzić się tam, gdzie zasnął. Nie odbieraj mu szans, aby wstyd, który wtedy poczuje mógł stać się początkiem jego zmiany. Nie ucz go, że niezależnie od tego, gdzie się upije i tak zawsze obudzi się w swoim łóżku.

  • A może, w desperacji, grozisz mu rozwodem, albo, że go wyrzucisz? On już to zna. W zeszłym tygodniu też to mówiłaś i nic z tego nie ma. Wie, że dla skrawka nadziei o upragnionym spokoju, przyjmiesz i uwierzysz w każdą jego obietnicę. A gdyby to nie pomogło, zawsze może wzbudzić w tobie poczucie winy. Przecież do końca życia nie darowałabyś sobie, gdyby przez ciebie coś sobie zrobił... Prawda?
  • A może wyszukujesz i wylewasz jego alkohol? Wiesz, że skrzętnie chowa go na chwile, gdy nie będzie mógł wyrwać się z domu? Wierz mi, wcale mniej pił przez to nie będzie. Wręcz przeciwnie. Jest ryzyko, że zejdzie do “podziemia” i wtedy nic już nie będziesz wiedziała. Poza tym znajdując jego butelki, szkolisz go w jeszcze lepszym ich ukrywaniu. Mógł też przyjść ci do głowy pomysł, że jeśli sama kupisz mu alkohol i pozwolisz wypić w domu, to przynajmniej będziesz miała go na oku. Wypije i pójdzie spać. Myślę, że wielu alkoholików marzy o takich żonach...
W artykule tym, próbuję ci uświadomić, że chroniąc męża przed skutkami jego picia, najprawdopodobniej nieświadomie, oddalasz go od powrotu do trzeźwości. Pomóż mu i przestań mu ułatwiać jego ucieczkę przed rozwiązywaniem własnych problemów. 
Jeśli jesteś osobą wierzącą, pomocą może być dla ciebie świadomość, że zbawienie osiąga się przez niesienie krzyża razem z Jezusem. “Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23). Wiem, że kochasz męża i chcesz mu pomóc, ale nie jesteś w stanie nieść jego krzyża za niego. Ten krzyż jest mu potrzebny, aby żyć na nowo.

  • Komentarze Google
  • Komentarze Facebook

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Item Reviewed: Mój mąż pije Rating: 5 Reviewed By: NOWAK