Twoje nowe narodzenie


Zobacz, że Jezus, chociaż był Bogiem, nie wstydził się tego, że jest też człowiekiem. Nie ukrywał się ze swoimi uczuciami, zmęczeniem. Wykorzystywał swoje człowieczeństwo, aby jeszcze bliżej być nas. Nikt Mu nie zarzuci, że nie wie, jak to ciężko jest być człowiekiem. Nie wykorzystywał Boskiej mocy, aby ułatwić sobie życie. Przyjął to, co daje ludzka natura i posługiwał się tym.
Twoje nowe narodzenie | Pixabay.com
Wiesz, co 2400 lat temu powiedział Sokrates? „Musimy czekać, aż przyjdzie Bóg i odpowie nam na te wszystkie dręczące nas pytania. Aż pouczy nas o tym, po co żyjemy i jak żyć powinniśmy.” I wiesz, tak też się stało!

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców naszych przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna (por. Hbr 1,1-2). I kiedy w 747 roku cesarstwa rzymskiego narodził się w Betlejem Jezus Chrystus, faktycznie pokazał nam, jak przyjąć i wykorzystać w życiu wszystkie ludzkie cechy. Nazywamy to wcieleniem.

Zobacz, że Jezus, chociaż był Bogiem, nie wstydził się tego, że jest też człowiekiem. Nie ukrywał się ze swoimi uczuciami, zmęczeniem. Wykorzystywał swoje człowieczeństwo, aby jeszcze bliżej być nas. Nikt Mu nie zarzuci, że nie wie, jak to ciężko jest być człowiekiem. Nie wykorzystywał Boskiej mocy, aby ułatwić sobie życie. Przyjął to, co daje ludzka natura i posługiwał się tym.

Mówię ci to, aby pokazać, że człowieczeństwo, to nie przeszkoda. Wielu myśli, że jak świętość, to nie ma mowy o wadach. Łaska Pana Boga buduje na naszej naturze, a ona z powodu grzechu pierworodnego wcale nie jest taka doskonała. Bóg o tym wie. Wszystko co ci dał, to mniej, lub bardziej skuteczne narzędzia do pracy nad sobą. Dał ci ciało, jakieś zdolności, cechy charakteru i chce, abyś je wykorzystywał. Nie niszcz ich. A to, czy będą z tego jakieś owoce, to już Jego sprawa. Ludzie mówią, że Bóg to i na krzywych liniach naszego życia potrafi pisać prosto. Że nawet z grzechu potrafi wyprowadzić dobro. Twoim zadaniem jest dążyć do świętości, a nie do doskonałości. Na pierwszy rzut oka, może ci się to wydawać dziwne, ale świętość może realizować się i w niedoskonałości.

Wiesz do czego dążę? Proponuję, abyś w te Święta, tak, jak Jezus, przyjął swoje człowieczeństwo. Weź swoje wady, trudności i wszystko, co Bóg stawia na twojej drodze. Nie wiem dlaczego jesteś chory, nie masz pracy, albo zostałaś sama? Wiem jedno- nie uciekaj przed tym! Przyjmij na razie to, co jest. Jezus wszystko widzi, wie co czujesz. Być może chce posłużyć się twoimi problemami, aby powiedzieć ci coś, czego bez nich byś nie zrozumiał? Wiem, że nie jest to łatwe, ale On też wie, co robi. Przyznaj się przed sobą i przed Nim do swoich słabości. Nie ukrywaj ich. Jeśli nazwiesz grzech po imieniu będziesz wiedział nad czym pracować. Jeśli uznasz go za swój, będziesz miał, co ofiarować Bogu. Popatrz, że gdyby Jezus nie przyjął ciała, nie miałby czego ofiarować na krzyżu. Jego ciało nie mogło by zmartwychwstać, jeśli by najpierw nie umarło. I nie bój się! Tak jak wcielenie Jezusa zakończyło się ostatecznie nowym życiem w nowym ciele, tak samo twoje stanięcie w prawdzie przed Bogiem, pozwoli Mu oczyścić cię i uczynić nowym człowiekiem. To będzie twoje nowe narodzenie. Nie z żądzy ciała, nie z woli męża, ale z Boga (por. J 1,13).
Nowszy post
Następny
Następny artykuł
  • Komentarze Google
  • Komentarze Facebook

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Item Reviewed: Twoje nowe narodzenie Rating: 5 Reviewed By: NOWAK